Jak twórczo spędzić jesienny, ciemny, deszczowy wieczór, aby nie był to czas zmarnowany? Komu nie są obce sprawy duchowe mógł skorzystać z ciekawej propozycji Stowarzyszenia Vincentianum, które wspólnie z cysterskim archiopactwem zorganizowało w dniach 23-27 października dla mieszkańców Jędrzejowa (i nie tylko) bezpłatną akcję „Filmowy październik”. Od dawna technika połączenia obrazu oraz dźwięku stwarza wiele możliwości przekazu różnych treści, my natomiast skupiliśmy się na produkcjach filmowych promujących wartości chrześcijańskie.

W ramach projektu przez pięć kolejnych październikowych wieczorów klasztorna aula św. Bernarda pełniła funkcję studyjnej sali kinowej. Jak to bywa we współczesnym kinie nie mogło zabraknąć słodkiego poczęstunku. Widzowie przez projekcją mogli do woli połasuchować oraz zaopatrzyć się na seans w ciepłe napoje. Ale najważniejsze było przed nimi….

Filmy religijne wybrane przez organizatorów były przystępne w swym odbiorze, ale jednocześnie zmuszały do głębszych refleksji, zadumy, inspirowały do stawiania sobie ważnych pytań oraz poruszały najgłębsze zakamarki serc. Nie sposób nie zauważyć, że mimo że każdy z nich był inny, to wszystkie niosły przesłanie i nie pozwalały pozostać obojętnym na prezentowane treści.

Pierwszego dnia przed projekcją filmu odbyła się ciekawa prelekcja ojca Michała Legana paulina i cenionego filmoznawcy z Jasnej Góry, wykładowcy Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Zakonnik dzielił się swoją pasją, wiedzą i doświadczeniem zapoznając widzów z historią kina, jego wpływem na kulturę i inne dziedziny oraz zaszczepiając chęć sięgnięcia po filmy wartościowe, ambitne, z przesłaniem.

W kolejne cztery październikowe wieczory w klimat wyświetlanego filmu wprowadzali jędrzejowscy ojcowie cystersi Jan Strumiłowski i Bruno Paterewicz.

Czy było warto? Odpowiedzią niech będzie wypełniona po brzegi aula Św. Bernarda, mimo deszczowej, ponurej aury niesprzyjającej wyjściom z domu. Odpowiedzią niech będzie także pytanie zadane przez widzów: „A co z kinem letnim, tutaj w auli na poddaszu będzie za gorąco?”.

Mamy nadzieję, że „Filmowy październik” trwale już wpisze się w wykaz przedsięwzięć kulturalnych w naszym mieście. A że apetyt rośnie w miarę jedzenia, być może z czasem, w miarę  wspólnego dojrzewania będziemy prezentować filmy coraz trudniejsze w odbiorze, ambitne, wymagające wysiłku od widzów…. aby później móc razem dyskutować, dzielić się i odkrywać piękno dobrego kina.

Wszystkim uczestnikom spotkań serdecznie dziękujemy za wspólnie spędzony czas!